przez resztę popołudnia.

reflektorów. Myśli kłębiły się w jego głowie.
Franco? Frederico? A może... Nie, chwileczkę, tak, Fernando. Ale nie przypominał sobie, by
– Będzie szybciej, jeśli się przyznasz przed aresztowaniem.
– Ej, ty! – zawołał ktoś nagle.
rodzeństwa. Starsza siostra Amanda była „ambitna”, brat Troy „kontrolował”, a młodsza siostra Hannah „zamartwiała się”. Najmłodszy braciszek, Parker, zmarł w niemowlęctwie, najstarszy - Charles zginął w dziwnym wypadku na polowaniu. Caitlyn przyznała, że do dziś dręczy ją sen, w którym znajduje w lesie rannego brata. Myśliwy, od którego pochodziła strzała, nigdy nie został odnaleziony. Mówiła prawie przez dwie godziny. Żadne z jej wyznań nie było dla Adama nowością, choć udawał, że jest inaczej. Robił notatki, zadawał pytania i potakiwał z uwagą. Zażartował nawet kilka razy, a w nagrodę i otrzymał jej czarujący uśmiech. Jednak cały czas była czujna, patrzyła mu prosto w oczy. Chwilami szybko odwracała wzrok, jakby w nagłym przypływie wstydu. - ...i potem wyszłam za Josha. - Wzruszyła ramionami. - Nikt nie był tym zachwycony. - Nikt z pani rodziny. - Tak. - Dlaczego? Mieli mu coś do zarzucenia? - Josh był już wcześniej żonaty. Nawet adoptował dziecko Maude z poprzedniego małżeństwa. - Rozwód to chyba żaden grzech? - Tak, ale były jeszcze inne powody. Josh uchodził za... uważano, że angażuje się w niepewne interesy. Rodzina myślała, że chodzi mu o moje pieniądze. Hm, mam oszczędności w funduszu powierniczym. - Odchrząknęła. - Ale nie obchodziło mnie, co inni mówią o Joshu. Byłam zakochana. - Przewróciła oczami, potrząsnęła głową i zawahała się, zanim dodała: - Poza tym... byłam w ciąży. - Popatrzyła na swoje dłonie. - Jamie urodziła się siedem miesięcy później i miałaby teraz pięć lat, gdyby... - Przełknęła ślinę. - ...gdyby przeżyła. Ona umarła. - Kiwając głową, dodała matowym głosem: - Była moim jedynym dzieckiem... i całym moim życiem. - Zamrugała nerwowo, próbując odegnać łzy. Tak bardzo starała się zapanować nad swoimi emocjami... Adam szczerze jej współczuł. Bez słowa przesunął się na fotelu w stronę biblioteczki, wziął pudełko chusteczek i podał je Caitlyn. - Przepraszam - wyszeptała. - Proszę nie przepraszać. Strata dziecka to ciężkie przeżycie. - To piekło. - Osuszyła chusteczką kąciki oczu. - Czy ma pan dzieci, doktorze Hunt? - Nie. - Rebeka nigdy nie chciała mieć dzieci. To również przyczyniło się do rozpadu ich małżeństwa. - Więc nawet nie może pan sobie wyobrazić, co wycierpiałam. Ból, rozpacz, poczucie winy. Codziennie rano budzę się, myślę o niej i żałuję, że to nie ja umarłam. Chętnie oddałabym za nią swoje życie. - Oczy miała już zupełnie suche, w zaciśniętej pięści trzymała zmiętą chusteczkę. - Ale los nie dał mi wyboru, a mój mąż... - Wypuściła powietrze i wyraźnie się napięła. - Mój mąż zamierzał oskarżyć mnie o przyczynienie się do śmierci dziecka. Wyobraża pan sobie? Tak jakbym... jakbym zabiła córkę, naszą córkę. - Nie rozumiem.
Dobiegła do drzwi, weszła do środka i jednocześnie pisała szybko.
Rozdział 29
– Zakładając, że sprawy są powiązane. – Są.
– No, tak... – Myślała intensywnie.
wypytując o gościa, którego ledwie zna.
– Była przy mnie w szpitalu, kiedy odzyskałem przytomność, i uznała, że to halucynacje
rysownikiem.
– Pamiętasz latarnię morską? – zapytała i posłała mu znaczące spojrzenie. Zaschło mu w
– Nie wiem, czy mogę.

Milla także czasem kupowała karty telefoniczne, bo nie

się dobrym kumplem. Ale wiedziałeś, że Jada może być zamieszana w kilka morderstw?
– Corrine? – powtórzyła Martinez, patrząc na niego, jakby zwariował. – Przecież to...
Dlaczego? Dlaczego ja? Zastanawiała się.

Nadal poruszony, poszedł do łazienki i obmył twarz. Powtarzał sobie, że przeszedł w

an43
małżeństwa poszło do zsypu, a cały światopogląd rozpadł się na
mężczyzna wsiadł za kierownicę i włączył silnik, by po chwili

– Torrance?

- Co się dzieje? - zapytał Rip. - Z kim rozmawiałaś?
dzieciom?
Wziąwszy ze sobą niezbędne zapasy, Pavon wypłynął na zatokę. W